OKOLICZNOŚCI USTALENIA SKAZANYCH SPRAWCÓW

W dniu 2 czerwca 2003 roku, na przejściu granicznym dochodzi do zatrzymania samochodu Peugeot 205, pochodzącego z kradzieży na terenie Niemiec. Podejrzanym o dokonanie tej kradzieży jest Sławomir Kościuk. Sprawa jest prowadzona przez Komendę Powiatową Policji w Słubicach.

Dnia 26 czerwca 2003r. na telefon komórkowy Olewników, sprawcy wykonują połączenie z budki telefonicznej.

W dniu 1 lipca 2003 r., do KPP w Słubicach, z telefonu stacjonarnego dzwoni Lucyna Kościuk (matka Sławomira). Później (z aparatu wrzutowego) Sławomir Kościuk. Proszą o wyznaczenie terminów czynności z jego udziałem w dni parzyste, ponieważ w dni nieparzyste S.Kościuk musi być w Centrum Zdrowia Dziecka.

Okazuje się, że w/w połączenia telefoniczne (z rodziną Olewników oraz z KPP w Słubicach wykonane przez Sławomira Kościuka), zostały zrealizowane przy wykorzystaniu tej samej karty magnetycznej.

Z w/w karty magnetycznej realizowano połączenia z CZD do ;
1) Lucyny Kościuk
2) KPP w Słubicach
3) Firmy "Kasix Automix" (należącej do Franiewskich)
4) Piotra Skwarskiego

W maju 2004 r. KWP w Radomiu sporządza analizę połączeń, która potwierdza utrzymywanie stałych kontaktów pomiędzy numerami należącymi do ; L.Kościuk, P.Skwarskiego oraz firmy "Kasix Automix". Prokurator wydaje postanowienie o dokonaniu przeszukań.

Sławomir Kościuk zeznaje, że nic nie wie na temat uprowadzenia Krzysztofa Olewnika. Nic nie pamięta. Myślał niedawno, że jest 2005 rok. Niepytany stwierdza "ja nie brałem udziału w żadnym uprowadzeniu, ani nikogo nie zabiłem". Miał telefon komórkowy (numeru nie pamięta), ale gdzieś mu się zapodział. Zbiera przypadkowo znalezione karty telefoniczne. Zdarza się, że znajdują się na nich jeszcze impulsy, które są przez niego wykorzystywane. W końcu Kościuk odmawia składania dalszych zeznań oraz złożenia podpisu na protokole, uzasadniając to złym samopoczuciem.

Piotr Skwarski zeznaje, że zna od dawna S.Kościuka. To kolega jego żony ze szkoły. Nic nie wie na temat uprowadzenia Krzysztofa Olewnika. Zna Katarzynę Franiewską. Kilka lat wcześniej wypożyczał u niej przyczepę.

Katarzyna Franiewska twierdzi, że nic nie wie na temat uprowadzenia Krzysztofa Olewnika. Nie kojarzy osób P.Skwarskiego i S.Kościuka


Do kolejnych przeszukań dochodzi w czerwcu 2005r. Tym razem u P.Skwarskiego dochodzi również do sprawdzenia (zatrzymania) samochodu użytkowanego przez jego żonę ; Peugeot 205 , koloru czerwonego...

Piotr Skwarski w tym dniu całkowicie podtrzymuje swoje wcześniejsze zeznania.

Wojciech Franiewski zostaje doprowadzony na przesłuchanie 29 czerwca 2005r. Zaprzecza, żeby miał cokolwiek wspólnego ze sprawą uprowadzenia Krzysztofa Olewnika. Nie pamięta co robił w październiku 2001 roku. Kupował i używał wielu telefonów, szczegółów nie pamięta. Bez podania powodów, nie chce udzielić odpowiedzi na pytania ; czy zna S.Kościuka i P.Skwarskiego , czy na jego działce w Kałuszynie przebywał jakiś mężczyzna w latach 2001-2005.

W trakcie przeszukania pomieszczeń należących do Franiewskiego, zostaje znaleziony zegarek naręczny koloru żółtego, marki "Tissot". Ten zegarek zostaje zidentyfikowany przez Zbigniewa K. oraz Annę Olewnik - Mikołajewską, jako należący do Krzysztofa Olewnika. Jacek Krupiński stwierdza, że nie jest to zegarek K.Olewnika, bowiem zegarek Krzysztofa miał widoczne rysy z boku na kopercie i na szkle.

Tego samego dnia dokonano przeszukania w mieszkaniu S.Kościuka, ale odstąpiono od doprowadzenia na przesłuchanie. Jego matka przedstawiła zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia S.Kościuka i oświadczyła, że jej syn jest chory psychicznie. Przesłuchany w dniu 5 lipca, Kościuk oświadcza, że nie udzieli odpowiedzi na temat znajomości z W.Franiewskim i P.Skwarskim. Odmawia również odpowiedzi na pytanie, czy przebywał na działce Franiewskich w Kałuszynie.

Dokonano przeszukania domku letniskowego w Kałuszynie. Nie znaleziono przedmiotów mogących wskazywać na przebywanie w tym miejscu Krzysztofa Olewnika.

Zostaje przesłuchana Paulina K. To emerytka, spędzająca cały sezon letni na swojej działce w Kałuszynie, sąsiadującej z działką Franiewskich. Opisuje (następnie rozpoznaje na zdjęciach) S.Kościuka jako mężczyznę, który w latach 2001/2002 bardzo często przyjeżdżał na działkę małym samochodem koloru czerwonego. Przywoził jakieś zakupy, kiedy na działce przebywał (mieszkał) inny mężczyzna. Paulina K. rozmawiała z tym mężczyzną, kiedy kosił trawę na działce Franiewskich. Chciała się z nim umówić na koszenie trawy na własnej działce.

Przedstawiony przez świadka rysopis mężczyzny zamieszkującego działkę Franiewskich, pasuje do wyglądu Ireneusza Piotrowskiego. Jednak na okazanych zdjęciach świadek wskazuje Dariusza C. oraz Krzysztofa Olewnika, jako "podobnych do tego mężczyzny" (ostatecznie "skłania się" do rozpoznania tej osoby, jako Dariusza C.).

[ Z niewiadomych przyczyn, wśród zdjęć okazanych Paulinie K., nie było fotografii Ireneusza Piotrowskiego. ]


W dniu 2 listopada 2005r. Piotr Skwarski składa obszerne zeznania, całkowicie odmienne od wcześniejszych. Będący w użytkowaniu jego żony Peugeot 205, należał wcześniej do S.Kościuka. Był przez niego użytkowany w okresie przetrzymywania K.Olewnika.

W obawie przed identyfikacją (DNA K.Olewnika pozostawione w samochodzie) Kościuk chciał, żeby Skwarski wymienił w tym samochodzie dywaniki i tylną kanapę. Później zostawił samochód u Skwarskiego mówiąc, że może go rozebrać na części. Kilka dni później przyjechał ponownie, domagając się spalenia dywaników i tylnej kanapy. W przeciwnym wypadku będzie miał "przybity łeb" (zostanie oskarżony o morderstwo).

Skwarski nie wykonuje tego polecenia. Jest właścicielem podobnego samochodu. Do nadwozia samochodu Kościuka wstawia numer VIN własnego samochodu, przekłada do niego własny silnik ... i w ten sposób z dwóch samochodów robi jeden. Następnie przekazuje ten samochód żonie.

/ Z opinii kryminalistycznej wynika, że w samochodzie użytkowanym przez żonę Piotra Skwarskiego dokonano wycięcia a następnie wspawania numeru VIN oraz tabliczki znamionowej. Oryginalne elementy zabrał Kościuk. Miał zamiar je wspawać do podobnego samochodu skradzionego na terenie Niemiec. Właśnie w związku z próbą przewiezienia takiego samochodu przez granicę, został zatrzymany przez KPP w Słubicach. /

Później, Skwarski wielokrotnie uzupełnia swoje zeznania, obciążając głównie Kościuka i Franiewskiego.


Następnego dnia (3 listopada 2005r.) prokurator wydaje postanowienie o przedstawieniu zarzutów S.Kościukowi, który nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych czynów i odmawia składania wyjaśnień. Wobec podejrzanego zastosowano tymczasowe aresztowanie.

W dniu 11 stycznia 2006 roku zostaje zatrzymany (następnie tymczasowo aresztowany) Wojciech Franiewski . Nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych czynów. W ramach wyjaśnień zaprzecza albo zasłania się brakiem pamięci.


W dniu 11 lipca 2006 roku, w śledztwie pojawiają się wyniki badań DNA ludzkiego włosa, który został zabezpieczony podczas oględzin w domu Krzysztofa Olewnika. Według ekspertyzy, włos należy do S. Kościuka.

Wobec nowych dowodów, przesłuchany w dniu 27 października 2006 roku S.Kościuk przyznał się do udziału w uprowadzeniu, przetrzymywaniu oraz zamordowaniu Krzysztofa Olewnika. Wskazał W.Franiewskiego jako inspiratora, podkreślając jego kierowniczą rolę. Wyjaśnił, że w przetrzymywaniu zakładnika pomagał Ireneuszowi Piotrowskiemu. Opisał sposób dokonania zabójstwa, którego dokonał wraz z Robertem Pazikiem, wskazał miejsce ukrycia zwłok ... itd.

W ten sposób dochodzi do kolejnych zatrzymań.

/ W śledztwie ustalono, że Kościuk nie brał bezpośredniego udziału w uprowadzeniu. Jego włos został przeniesiony do domu K.Olewnika, prawdopodobnie na ubraniu W.Franiewskiego. /


Strona główna ; http://olewnika.republika.pl





mBaner.pl